sobota, 22 czerwca 2013

Two.

,,Jesteś taka...''


Skończyliśmy lekcje. Z Justinem wyszłam ze szkoły. Nagle zobaczyłam,że do niego podbiega jakaś dziewczyna. Po chwili się pocałowali. Wyglądało to tak słodko. Jednak coś się we mnie złamało. Opuściłam głowę. Nagle poczułam u swojego boku Dylana.
-Co jest?- zapytał
- Nic. - odpowiedziałam.
- Selena...co się stało?
- A jak myślisz? - (ja)
Dylan się na mnie dziwnie spojrzał. I odszedł. Dupek.
Wtem do mnie podszedł Justin z tą dziewczyną. Zauważyłam,jak łapią się za ręce.
-Hej,Sel. Poznaj moją dziewczynę, Kelsey.
Dziewczyna zmierzyła mnie wzrokiem i się uśmiechnęła.
Przygryzłam wargę.
- Cześć. Jestem Kelsey Jones. A ty pewnie jesteś Selena? Justin mi o Tobie opowiadał.
- Kiedy? Od zakończenia lekcji minęło zaledwie kilkanaście minut!
Justin do mnie podszedł i zaszeptał mi na ucho:
- To wtedy do niej pojechałem.Dlatego zniknąłem na 2 - 3 lekcje.
- Aha. No dobrze. W każdym razie Kelsey,ja jestem Selena Gomez.
Podałam jej rękę z uśmiechem.
Nagle dostałam smsa.

DYLAN. :
Elo Selena... 1,2,3 zrywamy. :]

Załzawiły mi się oczy.
-Przepraszam was.
Szybko od nich odbiegłam. Pobiegłam wprost do szkoły , na korytarz.
Ktoś za mną biegł.
To był Justin.
- Sel,co się stało?
Justin do mnie podbiegł i mnie delikatnie złapał za ramiona. Przyciągnął mnie do siebie.
- Ten dupek ze mną zerwał.
Pokazałam Jusowi sms'a od Dylana.
- Idiota jutro nie żyje.
- Dlaczego?
-Będzie po nim. Nie pozwolę,żeby jakiś pedał z Tobą zrywał po godzinie.
- Jesteś taki kochany...
- Bo jesteś moją przyjaciółką. :)
- Dzięki. :)
- Nie przejmuj się , myszko.
Justin przytulił mnie,a ja poczułam motylki w brzuchu po tym,jak mnie słodko nazwał.
-Chodź,jedziemy na miasto.
-Ale,Justin,po co?
Byłam kompletnie zdezorientowana.
-Na lody. Muszę jakoś poprawić Ci nastrój,prawda? :)
-No tak,ale co będzie z Kelsey?
Justin oblizał usta i się rozejrzał. W końcu zauważył to,czego szukał i krzyknął:
-KELSEEY ! Chodź tuuuu !
Kels szybko przybiegła.
-Co się stało Justin? Czemu drzesz się przez cały dwór?
-Jadę z Seleną na miasto. Wrócę za około 4 godziny.
-Okej. :D Trzymaj się Sel. - Kelsey pogłaskałą mnie po ramieniu.
-No to pa, Kels. - Justin przyciągnął do siebie dziewczynę i pocałował ją w policzek.
-Papa! Bawcie się dobrze!
Zawołała za nami. Justin wszedł ze mną do samochodu.
-Kelsey jest świetna.- powiedziałam.
-Tak? Tak myślisz , ......aww, dlaczego? :3
-Nie dość,że





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz